RSS
sobota, 18 czerwca 2016
***

Uciśnione żyły na czole

płaczą ze wstydu.

Krew zalewa gałki oczne,

płoną w ognisku z żywicy.

Nie żywię nienawiści,

tylko gniew ostry jak ostryga,

jak ułamana kość ptaka,

co wystaje mi z gardła

i nie daje żyć.

21:07, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
***

Rozdziobią nas kruki wrony

Przylecą czarną zasłoną

Zasłonią oczy skrzydłem

i pazurem drapieżcy

skroń rozorają.

Weź w rękę piach szorstki,

zapłacz do Boga w niebiosach.

Poproś o pomoc u krańca

może slituje się Stwórca.

21:03, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
"Wiersz"

Kiedy jest dobry czas na pisanie wiersza?

Gdy wszystko wokół ucichło?

Gdy nikt nie krzyczy?

Gdy dziecko głośno nie płacze?

Gdy teściowa nie narzeka?

Gdy nie stoimy w korku?

Gdy nie ma życia?

21:00, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
"Mroźny wieczór"

Noc ścina ściany przestrzeni.

Zmęczone oko już nie reaguje.

Praca już nie jest swawolą.

Stąpamy po przecinkach drogi,

ale i tak się poślizgniemy.

Niemoc wiąże gardło.

Zaglądamy do uchylonych drzwi samochodu,

a tam tylko wyrzuty sumienia.

20:58, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
"Kosogłos"

Rumiany

Wybrzusza

Instrument gardziołka.

Do dołu

ciągnie

lilijka głosiku.

Na wiosnę

zapowiada

uciech kobierzec.

Rozkwili zdarzeniami życie

20:56, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
***

Śmierć zaglądnęła im w oczy,

pomarszczyła ułudy,

zburzyła zamki z piasku.

Dzwon bije na wieży najwyższej.

Już czas podać jej rękę.

Nie usłucha jęków ni błagań.

Nie pozwoli oglądać drgnień morza na plaży,

ale przykuje do krzyża dla przykładu.

Zbierajcie manatki,

liście opadnięte szeleszczą.

20:55, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
***

Nogi drętwieją sztywne jak pacynki.

Odruch wymiotny narasta w twojej smoczej gardzieli.

Za chwilę upadniesz i roztrzaskasz nos o posadzkę,

a korpoludek nawet tego nie zauważy.

20:52, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
***

Zgryzota burzy fale.

Stają dęba jak nieposłuszny koń.

Ale one są posłuszne nielogicznej logice,

która każe im cię przygnieść.

Może dojedziesz na koniku na biegunach,

umkniesz ich jęzorom

i żyć będziesz długo i szczęśliwie.

20:51, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
***

Spolegliwi jak dwie Marzanny

bijące rękami ze słomy o boki w napadzie śmiechu.

Nikt im nie przeszkodzi być szczęśliwymi.

Rześki poranek nastraja aż miło.

Powloką wnuków na sankach w dół.

20:49, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
"Nowy rok"

W krzykach amunicji,

w walkach gladiatorów

wchodzi nowy rok.

Szczypie mrozem w duszę,

ostrą drwiną w oczy pruszy,

złością w polu gna

20:48, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16