RSS
sobota, 18 czerwca 2016
***

Woda na młyn cierpień

stara waśń ociera się o nogi

jak małe zwierzątko.

W lesie szukam Boga,

największej zagwozdki.

Pomoże mi mały zajączek

i za rękę zaprowadzi do Jego tronu.

21:17, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
***

Ozłocony zmierzch

równy rankowi.

Wszystko równe wszystkiemu.

Pendulum ponuro, zachowawczo odmierza czas

pozostały do końca.

Wypełnijmy go tańcami i zwierzeniami,

potajemnymi schadzkami

z różą w butonierce.

Nawet gdy na kamiennych schodkach zagrzmi huk bomb

my poznamy oczywistość

życiowej mądrości.

Oswoimi wodę migoczącą o zmierzchu

i plotkowanie ptaków.

21:16, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
***

Jezus po mnie przyszedł

wśród grot, kamieni złożonych,

kosmosem wypełnionych.

I wziął za rękę,

wyszeptał do ucha

zaklęcia przedwieczne.

Roztargnione pisklęta

słaniały się na dworze.

Świat wypełniła radość

niezrównana od wieków.

A teraz zamknięta w cichej komorze

gwiazdki oczekuję

i sama nie wiem czego.

21:13, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
***

Deska twardo leży na Powstańczej.

Już nie powstanie.

Złamały ją wichry łotrów,

tysiące gówien

wyrzuconych z okien.

I my staniemy w gęstym desczy pomyj

złych języków

chlastających jak ulewa.

21:09, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
***

Uciśnione żyły na czole

płaczą ze wstydu.

Krew zalewa gałki oczne,

płoną w ognisku z żywicy.

Nie żywię nienawiści,

tylko gniew ostry jak ostryga,

jak ułamana kość ptaka,

co wystaje mi z gardła

i nie daje żyć.

21:07, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
***

Rozdziobią nas kruki wrony

Przylecą czarną zasłoną

Zasłonią oczy skrzydłem

i pazurem drapieżcy

skroń rozorają.

Weź w rękę piach szorstki,

zapłacz do Boga w niebiosach.

Poproś o pomoc u krańca

może slituje się Stwórca.

21:03, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
"Wiersz"

Kiedy jest dobry czas na pisanie wiersza?

Gdy wszystko wokół ucichło?

Gdy nikt nie krzyczy?

Gdy dziecko głośno nie płacze?

Gdy teściowa nie narzeka?

Gdy nie stoimy w korku?

Gdy nie ma życia?

21:00, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
"Mroźny wieczór"

Noc ścina ściany przestrzeni.

Zmęczone oko już nie reaguje.

Praca już nie jest swawolą.

Stąpamy po przecinkach drogi,

ale i tak się poślizgniemy.

Niemoc wiąże gardło.

Zaglądamy do uchylonych drzwi samochodu,

a tam tylko wyrzuty sumienia.

20:58, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
"Kosogłos"

Rumiany

Wybrzusza

Instrument gardziołka.

Do dołu

ciągnie

lilijka głosiku.

Na wiosnę

zapowiada

uciech kobierzec.

Rozkwili zdarzeniami życie

20:56, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
***

Śmierć zaglądnęła im w oczy,

pomarszczyła ułudy,

zburzyła zamki z piasku.

Dzwon bije na wieży najwyższej.

Już czas podać jej rękę.

Nie usłucha jęków ni błagań.

Nie pozwoli oglądać drgnień morza na plaży,

ale przykuje do krzyża dla przykładu.

Zbierajcie manatki,

liście opadnięte szeleszczą.

20:55, sleepwalking
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16